frazzy napisal...
ja rano niewstaje. pracuje od 7pm do 7am....tak ze kolo 11am ide spac a 5pm wstaje. Ltwiej jest wstawac w dzien niz rano. ale nocki sa do bani, nikomu tego nierzycze. a ja juz 2 lata tak. oh well, whatever pays the bills i guess.
pracowalam kiedys na nocke takze wiem jak to jest, wspulczuje ci
