Polish Day nie bedzie. Poszlo o $$$. Ontario Place chce astronomiczne sumy za wyjecie Molson Amphitheatre. Zespoly za friko spiewac i latac tutaj nie beda (w polsce wygodniej) a Polacy za enterance skapia $50 (ci nawet bardziej skapi $29). niektorzy $7 za piwo (raz w roku) i impreza lezy. Lezy nie tylko bo za droga, ale sama forma tez sie przejadla, starych/dobrych zespolow brakuje, nowych malo kto slucha, a wybrednym zawsze te zbiorowisko nie pasowalo. a tu jeszcze World Cup... nikt dokladanc do tego dnia nie bedzie. Moze za rok w innym miejscu, moze za rok wiecej 'stesknionych' kupi bilety.