Chcialem poruszyc ten temat wiec napisalem w Kanadzie.
Teraz widze ze nas jest wiecej jezeli myslalem, i tak to prawda ze w tych mniejszych miejscowosciach
w Kanadzie to wszyscy sie bardziej znaja i jest inny styl myslenia.
Mam kolege co pracowal w Polskim klubie przez pare lat, troche ma krzywy nos i lepiej niech sie nie usmiecha do zadnej dziewczyny bo ja wystraszy. Mial duze szanse i na koncu Juzek .... doszedl do tej samej konkluzi... Ma dziewczyne Polke co poszla na kase do niego, ma dziecko, ale ma lub nie ma tej dziewczyny bo dziecko odwiedza u rodzicow, a ona sie nie chce zenic bo ma innego. On juz nie ma kasy.
Drugi kolega to samo. Ta lepsza, cala sie ogolila zeby jego odzucic i chyba siedzi gdzies na Indian reserve z jego dzieckiem.
Teraz o sobie.
Chodzilem z jedna dziewczyna no i ona powoli do celu, ile zarabiasz ?
O tyle...
Nastepnie bylem zaproszony do rodziny na sprawzenie czy dam rade kupic dom,
bo jak by bylo dziecko to musi miec cos stabilnego. Mieszkanie nie wystarczy.
No tak czeba odrazu kupic dom za $300,000
Nastepnie samochud, musi byc lepszy.
Tak ten nie wystarczy bo nie jest bespieczny.
Znowu musza sprawdzic czy ten stallion jest zdrowy latarka do oczu. Naprawde.
Niby to zart ale jakos mnie namuwili. Hyba bardzo lubilem ta dziewczyne ze na to pozwolilem.
Co jest smiesze to ze ja nawet nic nie mowilem o dzieciach ani ze sie bede zenic.
Jestesmy mlodzi i madzy ludzie, i kasa to nie jest wszystko w zyciu.