Mysle ze zabardzo przesiakles ta Kanada jak tego nie widzisz.
Moze jezyk byl zbyt ostry ale chcialem zademonstrowac komunikacje
ktura wszyscy rozumia.
O co chodilo to wytlumacze, mozliwe ze jak ty sie tu urodziles to tego nigdy nie zrozumiesz:
Więcej wydajemy, lecz mniej się cieszymy.
Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny.
Więcej wiemy, ale mniej rozumiemy.
Mamy więcej lekarstw, ale mniej zdrowia.
Powiększyliśmy to co posiadamy, ale pomniejszyliśmy nasze wartości.
Mówimy dużo, kochamy mało, nienawidzimy zbyt często.
Pojechaliśmy na Księżyc i z powrotem, ale trudno nam iść na drugą stronę ulicy i poznać naszych sąsiadów. Zdobywamy kosmos, ale trudno nam dotrzeć do naszego własnego wnętrza.
Mamy wyższe zarobki, ale mniejsze wartości moralne.
Żyjemy w czasach większych swobód, ale mniejszych przyjemności.
Mamy dużo jedzenia, ale mało wartości odżywczych.
Żyjemy w czasach, kiedy potrzeba dwóch pensji na utrzymanie rodziny, ale liczba rozwodów wzrasta.
Żyjemy w czasach pięknych domów, ale ... więcej domów jest rozbitych.
Ciesze sie ze tu jest przynajmiej jedna normalna dziewczyna co nie zalicza ile chlopakow miala, bo to jest naprawde smieszne i oznaka niedojrzalosci. Teraz to bardziej rozumie jak napisalas.
Polska jest bardziej oparta na rodzinie, bo duzo ludzi dalej mieszka razem i przekazuje swoje wartości.
Moja rada "Szukaj wiedzy, czytaj więcej, i moze zrozumiesz"